Tak, zdecydowanie potwierdzam „niecne” plotki, że zakochałem się w Pradze. To jest piękne miasto i ma coś w sobie. I nie muszę wiedzieć co (w końcu mówią, że miłość jest ślepa).

Od czasu do czasu zdarzało mi się psioczyć na Mariusza Szczygła, bo „moja” Praga jest inna. Czesi są inni. Po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że stolica Czech dla mnie nie jest nawet hrabalowska.

Jest moja.

Czasem piękna, czasem brzydka, czasem wesoła, czasem smutna, czasem głośna (szczególnie na głównych turystycznych trasach), a czasem cicha (szczególnie jeśli zejdzie się z tych tras).

Moja Praga jest na zdjęciach:

 

Dodaj komentarz